Ubezpieczenia - trudny temat w obliczu powodzi
Przezorny zawsze ubezpieczony – to powiedzenie, które dziś może przyprawiać o łzy wielu Polaków poszkodowanych w powodzi. Bieżący rok, to rok niezwykle trudny dla ludzi, których majątki ucierpiały w powodzi. Na terenach kilku województw, wiele gmin znalazło się pod wodą, zostały zniszczone pola uprawne, gospodarstwa rolne, domy, obejścia, budynki gospodarcze, to prawdziwa tragedia, zarówno w wymiarze ekonomicznym jak i ludzkim. Ponadto zniszczeniom uległy drogi, szlaki komunikacyjne kolei państwowych, mosty i wiadukty, na wszystko potrzebne są ogromne pieniądze i tu jak wiadomo pojawia się problem. Państwo ma wypłacić pieniądze dla powodzian na remonty zniszczonych domów, bo jak się okazuje nie każdy poszkodowany ubezpieczył swój dom. Nowe domy, a także te w trakcie budowy w większości przypadków są ubezpieczone ponieważ tego wymaga procedur kredytowa – jeśli budujemy za pieniądze pożyczone od banku, to bank wymaga od kredytobiorcy wykupienia stosownego ubezpieczenia budynku. Tymczasem ludzie starsi, ludzie ze małych biednych wsi, a także osoby mieszkające w starych domach, bardzo często rezygnują z ubezpieczenia swoich domów, rezygnują, lub najzwyczajniej nie wykupują polisy, bo ich na to nie stać, a jedyne ubezpieczenia jakie kupują, to obowiązkowe ubezpieczenia OC, czyli ubezpieczenia samochodowe. Co zatem z takimi rodzinami, które straciły dach nad głową, a często także miejsce pracy i nie mogą liczyć na wypłatę odszkodowania od towarzystwa ubezpieczeniowego? Czy państwo powinno pomagać takim ludziom, trwa dyskusja. Głosy są podzielone, ponieważ oburzenia nie kryją ci, którzy przez lata płacą niemałe pieniądze na ubezpieczenie domu, ubezpieczenie samochodu, a teraz mają problem z likwidacją szkody i stoją przed takim samym problemem, jak ludzie, którzy nie ubezpieczali swoich majątków. W obliczu takiej tragedii jaką jest powódź, trudno mówić o sprawiedliwości w jakimkolwiek wymiarze. Woda niszczy i zabiera wszystko, drogie sprzęty, wyposażenie, meble, a także bezcenne pamiątki rodzinne, zdjęcia i dokumenty, których już nie da się odzyskać, nawet jeśli dom był ubezpieczony. Obecna powódź pokazuje, że gdyby ubezpieczenia nieruchomości były obowiązkowe, tak jak ubezpieczenia OC, to byłoby mniej ludzkich tragedii.